Moja ulubiona restauracja w Warszawie

Od wieków wiemy, że de gustibus non est disputandum i trudno jest polecić tak specyficzne miejsce, jak restauracja. Każdy z nas ma przecież inne gusta, inne podniebienie, wrażliwe na jedne smaki, które wzbudzają emocje, a niewrażliwe na inne, lub wręcz wzbudzające do nich niechęć. Mimo trudnej materii tematu, chcieliśmy polecić warszawską restaurację. Belvedere, bo o niej mowa, to miejsce wyjątkowe, bo wyjątkowe jest jego położenie. Restauracja mieści się w budynku Nowej Oranżerii w Łazienkach Królewskich. Obok stolików restauracyjnych można tu podziwiać roślinność tropikalną, w tym 100-letnią palmę. To 150 – letnie wnętrze, w nowej odsłonie po przeprowadzonym kilka lat remoncie, oferuje piękne, dyskretne zakątki na romantyczną kolację, a także duże, jasne, przestronne wnętrze idealnie nadające się na przyjęcie rodzinne czy firmowe. Restauracja pomieści nawet do 350 osób. Gości uwodzi tu każdego dnia muzyka na żywo prezentowana przez utalentowanych artystów.

 

 

Restauracja ta jest miejscem pracy ludzi pełnych pasji, którzy wciąż doskonalą swoje umiejętności, aby sprostać kulinarnym i estetycznym wymaganiom gości. Szef Kuchni Sebastian Olma urozmaica swoje menu w zależności od pory roku i własnych fantazji kulinarnych. Miejsce to również jest rekomendowane przez Michelin Guide.

 

A jak wygląda menu w Belvedere? Przede wszystkim należy wspomnieć o ofertach dla gości, którzy lubią wiedzieć z góry, na jakie koszty mają się przygotować. Mamy więc tu lunch biznesowy w cenie od 71 PLN, lunch niedzielny kosztujący od 129 PLN oraz Brunch Wielkanocny określony na kwotę 215 PLN. Na niedzielne menu składa się posiłek 3-daniowy i można wybrać menu a la carte, albo zadowolić się takim, które zostało opublikowane na stronie restauracji w piątek do godziny 20.00. Co tydzień jest to inne menu, które za każdym razem jest wyszukane i niepowtarzalne. W tę niedzielę menu a la carte zawiera na przykład na przystawkę Tatar wołowy z piklami, marynowanymi grzybami, chrzanem i oliwą lubczykową, albo Śledź bałtycki z żelem z kwiatu czarnego bzu, kaparami, pianką chrzanową, puree jabłkowym i zielonym ogórkiem.

Na amatorów zup czeka Krem buraczany z żurawiną, kozim twarogiem i chrzanem, albo Żurek beskidzki z kiełbasą, borowikami, jajkiem przepiórczym i kwaśną śmietaną. Natomiast z dań głównych do wyboru mamy 4 propozycje, wśród nich Wolno gotowany filet z troci podany z sosem szampańskim, brokułem, marynowaną kalarepą, oliwą koperkową, ziołami i czarną soczewicą i Wołowina à la Tremo z grzybami w sosie mięsnym, śliwką w boczku, szalotką, duszoną, białą cebulką i zapiekanymi ziemniakami. Na smaczną ucztę mogą liczyć również amatorzy deseru wybierając Brownie śliwkowe z kajmakiem, migdałami i lodami Bison Grass czy Keks z kremem cytrynowym, jabłkiem i pistacjami.

 

 

Aby mieć pewność uczty dla podniebienia, lepiej zabezpieczyć się i zarezerwować stolik, bo restauracja często jest wypełniona po brzegi. A życie restauracji można śledzić nie tylko na stronie internetowej firmy, ale również na facebook-owym profilu.

 

 

 

Warszawa – ciekawe miejsca.

O Warszawie napisano już chyba wszystko. Jest wiele przewodników, które prowadzą turystów w znane i ciekawe miejsca, wszystkie te miejsca są obowiązkowe i kojarzą się z naszą stolicą. A więc gdy już odwiedziłeś Pałac Kultury, zobaczyłeś Syrenkę i pokłoniłeś się Zygmuntowi III Wazie stojącemu dumnie na kolumnie od XVII wieku czas na odpoczynek.

 

 

Zaglądnijmy w tym celu do ogrodów Uniwersytetu Warszawskiego. Ogród jest ogólnie dostępny i czynny od wczesnej wiosny do późnej jesieni, więc każdy z odwiedzających Warszawę może tu spokojnie odpocząć. Amatorzy takiego odpoczynku spotkają tu dużą różnorodność, bowiem ogród składa się z dwóch części: górnej umieszczonej na dachu Biblioteki Uniwersyteckiej oraz dolnej usytuowanej wokół budynków. Obie części zostały w atrakcyjny sposób połączone kaskadowo spływającym strumieniem. Całość ogrodu zajmuje 17 tys. m² i funkcjonuje w obecnym kształcie od 2002 roku.  2 tys. m² ogrodu dachowego czyni z niego jeden z największych tego typu ogrodów w Europie. Został zaprojektowany w taki sposób, aby przyciągał uwagę swoją kolorystyką. W odpowiednich porach roku możemy tu odpoczywać wśród barw złoto-żółtych i pomarańczowych, albo karminowo – czerwonych, srebrnych i zielonych. W ogrodzie dobrano rośliny w taki sposób, aby każda pora roku była w nim atrakcyjna kolorystycznie i sprawiała, że chętnie będziemy do niego wracać. Warto wspomnieć, że rośliny zasadzone w ogrodzie są nasze, rodzime, a przy kompozycji dobrano tak rośliny, aby podczas ich wegetacji ogród przedstawiał ładny widok i nieustannie prezentował się atrakcyjnie kolorystycznie. Z ogrodu dachowego również rozpościera się przed nami atrakcyjna panorama miasta, wśród której wyodrębnić można Stadion Narodowy, czy most Świętokrzyski, widać też Stare Miasto i wijącą się wstęgę Wisły. A fragmenty dachu szklanego pozwalają zajrzeć do wnętrza biblioteki.

W bliskim sąsiedztwie na budynku wydziałów Lingwistyki Stosowanej i Neofilologii jest ogród o powierzchni 800 m², gdzie można ukoić zmysły wśród żółto, różowo, biało i fioletowo kwitnących roślin.

 

 

Choć leży w pewnym oddaleniu od poprzednio opisywanych obiektów, jednak nie sposób nie wspomnieć o założonym prawie 200 lat temu Ogrodzie Botanicznym, który jest obecnie częścią Uniwersytetu Warszawskiego. Zatem dla wszystkich studentów i pracowników Uniwersytetu wstęp na teren ogrodu jest bezpłatny, pozostałe osoby muszą wykupić bilet. Ogród należy do jednych z najstarszych tego typu obiektów w Polsce. Jest też stosunkowo niewielki. Na powierzchni 5 hektarów znajdziemy ponad 5 tysięcy roślin, z których część została posadzona przez samego założyciela ogrodu Michała Szuberta. Wśród roślin znajdziemy rozmaite pnącza, rośliny wodne i błotne, a także górskie. Zobaczymy tu zarówno rośliny użytkowe, lecznicze, jak i ozdobne, w szklarni możemy podziwiać zaś rośliny tropikalne. Najstarszy okaz ogrodu, miłorząb dwuklapowy rośnie tu od 1824 roku.


 

 

SAMSUNG HW-J355 – OPINIE

Podłączenie telewizora do Twojego soundbar’a SAMSUNG’a HW-J355 nie jest trudne. Zaczynamy od podłączenia urządzeń za pomocą kabla audio. W telewizorze szukamy gniazda AUX i łączymy oba urządzenia kablowo. Ponieważ przewód audio nie jest dołączony do zakupionego zestawu, możesz również spróbować podłączyć Twoje urządzenia za pomocą kabla optycznego, który w zestawie jest. W tym przypadku szukamy gniazd OPTICAL OUT w telewizorze i przełączamy je do wejścia OPTICAL IN w sounbarze. Przestawiamy również funkcję cyfrowego wejścia optycznego na D.IN.

Następnie włączamy telewizor i przechodzimy do jego ustawień. Na karcie „dźwięk” szukamy opcji „ustawienia głośników”. Następnie w menu ustawień telewizora znajdujemy „dodaj nowe urządzenie” i ustawiamy w pozycji „włączone”. Na górnym pasku panelu Twojego soundbara szukasz przycisku „source”, aby wybrać telewizor, jako źródło. W tym momencie Twój telewizor wyświetli zapytanie, czy włączyć funkcję „TV SoundConnect”. Przyciśnięcie przycisku „yes” kończy podłączenie listwy Soundbar do telewizora.

 

Możesz również oba urządzenia podłączyć za pomocą Bluetooth. W tym wypadku po naciśnięciu na panelu soundbar przycisku „source”, należy wybrać tryb BT. W urządzeniu, do którego chcemy soundbar podłączyć (nie musi to być telewizor) wybieramy menu Bluetooth, i szukamy urządzeń, które są w zasięgu. Gdy znajdziemy właściwe, na panelu soundbar zostanie wyświetlona nazwa tego urządzenia z przypisanym symbolem BT. Po potwierdzeniu wyboru urządzenia powinny współpracować ze sobą.

Touchpad we wszystkim dzięki paznokciom

 

 

Każdy obiekt może służyć niczym dotykowa płytka touchpad dzięki kamerom obserwującym… paznokcie. Dotykowe interfejsy szczególnie w komputerach przenośnych są niemal powszechne. Brytyjscy naukowcy wymyślili jednak, jak pozbyć się ograniczeń wynikających z ograniczonych rozmiarów tego typu dotykowych płytek i ewentualnych problemów z dodawaniem tego typu sterowania do innych obiektów. Ich pomysł to zastosowanie prostej kamery internetowej, której zadaniem jest obserwowanie palców użytkownika komputera i przepływającej w nich krwi. Dzięki tej obserwacji dowolny przedmiot, np. kamień, może stać się interfejsem dotykowym. Sam obiekt nie ma tu większego znaczenia, bo to nie na nim skupia się system, ale na dotykającej go dłoni.

tactil
Technologia opracowana przez specjalistów z Uniwersytetu Nottingham zwraca uwagę na ruchy krwi pod paznokciami i wynikające z tego zmiany ich kolorów (na co patrzy kamera można łatwo zaobserwować przyciskając delikatnie palcem jakiś obiekt). Palec przyciśnięty do powierzchni sprawia, że paznokieć robi się jaśniejszy. Podstawa paznokcia w tym samym czasie staje się ciemniejsza. Kamera rejestruje te zmiany, a jak wspomina serwis New Scientist, potrafi nie tylko zaobserwować przyciśnięcie, ale i, po intensywności kolorów, określić jego siłę.
New Scientist prezentuje wideo pokazujące jak mogłaby taka technologia działać na przykładzie kamienia reagującego na różne typy dotyku. O ile system jest “odporny” na użytkowników o różnych kolorach skóry, nie da sobie z pewnością rady z osobami w rękawiczkach lub z polakierowanymi paznokciami

 

Źródło artykułu: pclab.pl i najlepszerankingi.pl